maciek1

Partnerzy

podkarpacie
ustrzyki
izagorz-jpg
etyrawa-jpg
zarszyn
besko
lesko
zarszyn
brzozow
wbieszczadach.net
wsanok

Zostań

Zostań fotoreporterem ekomancza.pl Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz zdjęcia, nakręciłeś film bądź napisałeś ciekawy artykuł i chcesz go opublikować? Bądź pierwszy i napisz do nas!
Kontakt z redakcją:

E-mail: redakcja@ekomancza.pl

Tel. 502 920 384
Tel. 782 795 602
 

Odznaczony stulatek medalem Obrońców Ojczyzny FOTO

RZEPEDŹ/ To było wyjątkowe spotkanie. Jan Sarakun, mieszkaniec Rzepedzi został odznaczony medalem okolicznościowym „Obrońców Ojczyzny 1939-1945”. Odznaczenie dostał osobiście z rąk Marii Kurowskiej, Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego.

DSC 1740e USC Kopiowanie Kopiowanie

W maju br. Jan Stanisław Ciechanowski, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej wręczył ponad stu weteranom walk o niepodległość Rzeczpospolitej Polskiej medale okolicznościowe „Obrońców Ojczyzny 1939-1945”. Odznaczenie przyznane w uznaniu wybitnych zasług poniesionych w walce o niepodległość RP.

– Dziękuję i życzę wszystkim, żeby więcej wojny nie było – powiedział Jan Sarakun.

Pan Jan jest jednym z ośmiu odznaczonych w województwie podkarpackim i jednym z najstarszych. W tym roku Odznaczony Weteran skończył sto lat! Z tej okazji w czerwcu, Rada Sołecka zorganizowała kameralną uroczystość dla jubilata. W imieniu wszystkich mieszkańców gminy Komańcza, urodzinowe życzenia jubilatowi złożył Stanisław Bielawka, Wójt Gminy. Był tort, szampan, prezenty, a goście uroczyście odśpiewali „200 lat”. Miejscowa pisarka, Kazimiera Barzyk specjalnie na tę okazję napisała wiersz.

Pan Jan dostał się do niewoli pod Pilznem. Stamtąd trafił do Niemiec. Nadzieja, że wojna kiedyś skończy się, pomogła mu w przetrwaniu tego trudnego czasu. Nietypowe zdarzenie uchroniło pana Jana przed śmiercią.
– Dostałem polecenie podlać marchew w szklarni. Nagle z dachu spadło szkło. Rzuciłem wszystko, by uciec do schronu. Przypomniałem sobie o tym, że nie zakręciłem kranu, więc wróciłem do szklarni. Gdy ponownie poszedłem do schronu, zobaczyłem trzy osoby zabite, które się tam skryły – wspomina.

Jan Sarakun urodził się i mieszka wraz z synem w Rzepedzi. Jak mówią wszyscy znajomi pana Jana, jest on osobą pogodną, uśmiechniętą, ciepłą, tryskającą niezwykłym poczuciem humoru. Nadal rąbie drzewo siekierą, prowadzi ogródek za domem i cieszy się idealną pamięcią.

Wiek to nie data w metryczce, ale stan ducha – podsumowuje spotkanie Pani Wicemarszałek.

APB

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież